Trzeba było chyłkiem w nocy
Trzeba było nogi wziąć za pas
Mocno się strudzili chłopcy
Uderzając raz po raz, aż
Ze zdumionej głowy uciekała krew
Ruda, ciepła wstążka za horyzont cieknie
Uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj [3x]
Uciekaj poza wiersz
Potem go rzucili w krzaki
Zadziwiony bąbel pośród traw
Tam robale i ślimaki
Na wystygłym brzuchu znaczą ślad
Ruda, mgława wstążka za horyzont mknie
W górze krąży ptak, o którym trochę wiem
Uciekaj, uciekaj, uciekaj, uciekaj [3x]
Uciekaj poza wiersz
[3x]
I choć więcej dwie obdarte pięty
Nie będą tłukły się o bruk
Za życia rudy i przeklęty
Po śmierci wściekły rudy bóg!
I właśnie "Patrzy na mnie moja twarz odbita w chmurze mgły
Patrzy na mnie moja twarz odbita w chmurze
Mgły, co wyszła mi z ciała przez szpary w powiekach
A to jest mgła krwi i już za horyzont ścieka (..)"